Andy’s Thoughts

Individuality and Ideas

Rooney i spółka zamieszkają pod Wawelem

To już pewne. Anglia powiedziała “tak” i w czerwcu przyszłego roku sprowadzi się do Krakowa ze swoimi piłkarzami i sztabem szkoleniowym na czas turnieju EURO 2012. Po tym, jak w październiku Kraków wybrali Holendrzy, dzisiaj przyszła kolej na &quot synów Albionu&quot . Wniebowzięty był prezydent miasta, Jacek Majchrowski. - Mamy już dwie federacje, które powiedziały w sposób oficjalny, że chcą być w Krakowie. Specjalnie nie mówię tu o Włochach, którzy powiedzieli &quot tak&quot , ale uczyli to na razie w sposób nieoficjalny. … Te trzy reprezentacje uznały więc, że Kraków to miasto, w którym jest najlepsza baza sportowa, hotelowa i najlepsze atrakcje turystyczne - powiedział
Trener reprezentacji Anglii Fabio Capello nie chce powtórzyć błędów z… czytaj więcej&nbsp » Adrian Bevington, dyrektor angielskiej federacji FA , uzasadniając wybór grodu Kraka, wskazał tymczasem na dogodne położenie geograficzne, klasę hotelu, dobry ośrodek treningowy oraz urodę miasta.
- Nie wiemy na razie, gdzie będziemy rozgrywać mecze - w Polsce czy na Ukrainie. Jednak stąd będzie łatwo dotrzeć do jakiegokolwiek miejsca, w którym przyjdzie nam grać. Hotel, który znaleźliśmy, to fantastycznie miejsce. Odpowiada nam też boisko, na którym będziemy trenować - powiedział. Do godz. 18 angielska federacja piłkarska musi się odwołać do UEFA, jeśli… czytaj więcej&nbsp »
Anglicy w trakcie pobytu w Krakowie będą ćwiczyć na stadionie Hutnika w Nowej Hucie, a zamieszkają w Hotelu Starym, dosłownie 100 metrów od Rynku Głównego.
Stadion do &quot wymiany&quot
Stadion Hutnika wymaga jednak poważnej modernizacji. W poniedziałek Majchrowski poinformował tylko, że inwestycja ruszy w lutym. Nie wiadomo w związku z tym, co się stanie z drużynami obecnie tam grającymi oprócz Hutnika, także drugoligowa Garbarnia - red. . Nie podano też informacji o koszcie inwestycji, ani o tym, czy w jakiś sposób będą w niej uczestniczyć sami Anglicy.
Kraków nie obawia się kłopotów z kibicami Anglii i Holandii. Pewne jest natomiast to, że miasto przez kilka tygodni nie zazna wiele snu.
adso//bgr

Rowerem w otoczeniu wąwozów

Między Kraśnikiem a Lwowem, na przestrzeni niemal 180 km, rozciąga się falujące malowniczymi wzgórzami Roztocze. To kraina o wielu obliczach, trudna jednak do zgłębienia, bo pełna sekretnych i trudno dostępnych zakątków.Warto zboczyć z utartych ścieżek, żeby w całej okazałości podziwiać piękno Roztocza. /bikeBoard

Szczególnie polecam tym, którzy poszukują tego, co nieodkryte. Przemierzanie tych stron rowerem łączy w sobie elementy ambitnego rajdu na orientację, zmagań o zabarwieniu DH/FR (z jazdą po bandach włącznie) oraz tęgiego off-roadowego fizolstwa na podobieństwo zawodów XC. Prawdziwe MTB-owe szaleństwo! Obszar, który bierzemy dziś na celownik, w dużej części leży z dala od głównych krajowych szlaków.
Wzgardzony przez przemysł słynie z czystego powietrza i kryształowych źródeł. Do niewątpliwych atutów tego zakątka zaliczyć trzeba także gościnność mieszkańców. Tę listę zalet można by jeszcze długo kontynuować, dlatego dziwię się, że tak wiele miejsc na Roztoczu pozostaje wciąż niezadeptanych. Ale akurat to nie powinno nas martwić.

Jeśli inni wolą po raz “n-ty” pojechać w góry, gdzie znajdą może bardziej spektakularne, ale - co za tym idzie - intensywniej eksplorowane ścieżki, to ja dla odmiany proponuję roztoczańskie ubocze. Takiej jazdy nie posmakujecie nigdzie indziej - 100 procent “original”!
W piekielnym labiryncie
Jeśli sądzicie, że z tą jazdą po bandzie trochę bujam, zerknijcie proszę na mapę topograficzną okolic Szczebrzeszyna. Na zachód od tego miasta znajduje się rezerwat “Piekiełko”. To, co ujrzycie - te wszystkie surrealistyczne dziwolągi o kształtach przypominających zwarcie elektryczne albo jakieś ośmiornice, mogą Wam nasunąć myśl, że kartograf, który nakreślił mapę, najwyraźniej sfiksował.
Tymczasem zagadkowe twory to nic innego, jak tylko niesłychanie skomplikowana rzeźba terenu, a ściślej rzecz ujmując - wyjątkowe zagęszczenie wąwozów lessowych. Mieliście kiedyś okazję zmierzyć się z takim terenem? Ja widziałem coś takiego po raz pierwszy i doznałem prawdziwego wstrząsu. Szczena po prostu opada.
Znaczne różnice wysokości (do stu metrów) w połączeniu z głębokimi rozcięciami erozyjnymi dają arcyciekawą mieszankę. Naturalnie utworzony teren przypomina rasowy “bike park”. Miejscówki takie jak “Łopata” czy “Wilcze Doły”, które znam z Lasku Wolskiego, wymiękają.
bikeBoard
W “Piekiełku” i okolicy bywa naprawdę gorąco. Wyjątkowe w skali kraju (a nawet Europy) zagęszczenie jarów sprawia, że jest się gdzie wyżywać. Na jeden kilometr kwadratowy powierzchni przypada niekiedy ponad dziesięć kilometrów wąwozów! Teren jest ogólnie udostępniony, więc do woli można uskuteczniać tu zjazdy i wszelkiego rodzaju eksplorację. Przypomina to penetrowanie ogromnego labiryntu.
O ile przemieszczamy się wzdłuż rozcięć, erozyjnych, szczególnie zaś po ścieżkach, poruszanie nie stanowi dużego problemu. Trochę stromych zjazdów i podejść, niekiedy dłuższy odcinek dnem głębokiego wąwozu… Taka dynamiczna sinusoida. Nawet średnio wprawiony biker da radę. Gdyby jednak zechcieć pokonać szczebrzeszyńskie jary w poprzek rozcięć to jasnym stanie się, dlaczego porównałem tą okolicę do labiryntu - to byłaby istna katorga.
Nie próbujcie też wjeżdżać do nieeksplorowanych “kanionów”! Powywracane drzewa, zarośla, podmokły teren, a nawet strumienie wypełniające dna takich nieprzebytych wąwozów bronią dostępu jak mogą. Orientacja w tym środowisku jest ekstremalnie trudna i nawet najlepsi spece od nawigacji będą mieli nie lada orzech do zgryzienia. Trzymając się ścieżek pofruwacie po naturalnych bandach (uwaga na wypłukane przez wodę kratery!) i spróbujecie ostrych, acz krótkich zjazdów, gdzie spokojnie można się rozpędzić do 60 km/h. Prawdziwe szaleństwo!
Długość polskiego wybrzeża oficjalnie mierzona jest od wschodu w kierunku zachodnim. Podobnie jak ma to miejsce przy ważniejszych drogach, również i tu, na całej rozciągłości naszej granicy lądowej znajdują się słupki kilometrowe (z pominięciem Półwyspu Helskiego). Bywa, że jedzie sobie człek polem, zbliża się do ściany lasu, aż tu nagle zasysa go czarna dziura. Spadek jest gwałtowny, niczym nie zapowiedziany. Lepiej mieć wtedy głowę na karku i mocne nerwy. Oczy mają z początku kłopot z akomodacją, bo w wąwozach panuje zazwyczaj półmrok. A tymczasem trzeba działać, wąski i kręty tunel przypomina jako żywo tor bobslejowy.
Na szczęście gleba jest zazwyczaj dość łaskawa (czyt.: miękka). Do rarytasów należą singletracki, które spotkać można niekiedy na ścianach odgradzających sąsiadujące ze sobą wąwozy. Przy takim ich zagęszczeniu nie jest to zjawisko rzadkie. Jadąc grzbietem takiej fantastycznej grzędy trzeba umiejętnie balansować, w przeciwnym razie nietrudno stoczyć się po stromej i wysokiej ścianie na samo dno zacienionego jaru.
Emocje, jakie niesie ze sobą eksploracja tego fascynującego miejsca, sprawia, że warto ponieść wszelkie trudy. Ciekawym przeżyciem jest nocna wizyta w “Piekiełku”. Dna przykrytych buczyną wąwozów przepełnia wówczas nieprzenikniony mrok. Sceneria staje się upiorna, jazda z dobrym oświetleniem dostarcza niezapomnianych wrażeń. Tylko nie wystraszcie się pohukiwania puszczyków - są raczej niegroźne, no chyba że ktoś jest myszą.
Przeszłość ukryta w chaszczach
Nie od dziś wiadomo, że najbardziej charakterystycznym obrazkiem, a także wizytówką Roztocza, są niezliczone wąwozy i jary. Z nimi najczęściej kojarzy się imię tej krainy. Ale to nie jedyne specyficzne dla tego obszaru elementy. Typowymi akcentami w tamtejszym krajobrazie są także malownicze cmentarze (najczęściej greckokatolickie), różnego rodzaju ruiny, zabytkowe cerkwie, a nawet potężne bunkry. Słowem - rozmaite antropogeniczne pamiątki, które popadły w zapomnienie.
Całe Roztocze jest nimi wręcz usiane, a szczególne ich bogactwo spotkamy we wschodniej, przygranicznej części. Większość śladów przeszłości zakryła dziś tryumfująca przyroda. Odszukanie wiąże się zazwyczaj z posiadaniem dobrej mapy i pewnego wyczucia - może nawet intuicji. Przyda się też pojazd, któremu nie straszne bezdroża i głębokie piachy. Ukryte w leśnej głuszy zabytkowe mogiły i całe cmentarze to temat nie tylko dla romantyków.

Czytaj dalej: 1

Rowerem w otoczeniu wąwozów

Między Kraśnikiem a Lwowem, na przestrzeni niemal 180 km, rozciąga się falujące malowniczymi wzgórzami Roztocze. To kraina o wielu obliczach, trudna jednak do zgłębienia, bo pełna sekretnych i trudno dostępnych zakątków.Warto zboczyć z utartych ścieżek, żeby w całej okazałości podziwiać piękno Roztocza. /bikeBoard

Szczególnie polecam tym, którzy poszukują tego, co nieodkryte. Przemierzanie tych stron rowerem łączy w sobie elementy ambitnego rajdu na orientację, zmagań o zabarwieniu DH/FR (z jazdą po bandach włącznie) oraz tęgiego off-roadowego fizolstwa na podobieństwo zawodów XC. Prawdziwe MTB-owe szaleństwo! Obszar, który bierzemy dziś na celownik, w dużej części leży z dala od głównych krajowych szlaków.
Wzgardzony przez przemysł słynie z czystego powietrza i kryształowych źródeł. Do niewątpliwych atutów tego zakątka zaliczyć trzeba także gościnność mieszkańców. Tę listę zalet można by jeszcze długo kontynuować, dlatego dziwię się, że tak wiele miejsc na Roztoczu pozostaje wciąż niezadeptanych. Ale akurat to nie powinno nas martwić.

Jeśli inni wolą po raz “n-ty” pojechać w góry, gdzie znajdą może bardziej spektakularne, ale - co za tym idzie - intensywniej eksplorowane ścieżki, to ja dla odmiany proponuję roztoczańskie ubocze. Takiej jazdy nie posmakujecie nigdzie indziej - 100 procent “original”!
W piekielnym labiryncie
Jeśli sądzicie, że z tą jazdą po bandzie trochę bujam, zerknijcie proszę na mapę topograficzną okolic Szczebrzeszyna. Na zachód od tego miasta znajduje się rezerwat “Piekiełko”. To, co ujrzycie - te wszystkie surrealistyczne dziwolągi o kształtach przypominających zwarcie elektryczne albo jakieś ośmiornice, mogą Wam nasunąć myśl, że kartograf, który nakreślił mapę, najwyraźniej sfiksował.
Tymczasem zagadkowe twory to nic innego, jak tylko niesłychanie skomplikowana rzeźba terenu, a ściślej rzecz ujmując - wyjątkowe zagęszczenie wąwozów lessowych. Mieliście kiedyś okazję zmierzyć się z takim terenem? Ja widziałem coś takiego po raz pierwszy i doznałem prawdziwego wstrząsu. Szczena po prostu opada.
Znaczne różnice wysokości (do stu metrów) w połączeniu z głębokimi rozcięciami erozyjnymi dają arcyciekawą mieszankę. Naturalnie utworzony teren przypomina rasowy “bike park”. Miejscówki takie jak “Łopata” czy “Wilcze Doły”, które znam z Lasku Wolskiego, wymiękają.
bikeBoard
W “Piekiełku” i okolicy bywa naprawdę gorąco. Wyjątkowe w skali kraju (a nawet Europy) zagęszczenie jarów sprawia, że jest się gdzie wyżywać. Na jeden kilometr kwadratowy powierzchni przypada niekiedy ponad dziesięć kilometrów wąwozów! Teren jest ogólnie udostępniony, więc do woli można uskuteczniać tu zjazdy i wszelkiego rodzaju eksplorację. Przypomina to penetrowanie ogromnego labiryntu.
O ile przemieszczamy się wzdłuż rozcięć, erozyjnych, szczególnie zaś po ścieżkach, poruszanie nie stanowi dużego problemu. Trochę stromych zjazdów i podejść, niekiedy dłuższy odcinek dnem głębokiego wąwozu… Taka dynamiczna sinusoida. Nawet średnio wprawiony biker da radę. Gdyby jednak zechcieć pokonać szczebrzeszyńskie jary w poprzek rozcięć to jasnym stanie się, dlaczego porównałem tą okolicę do labiryntu - to byłaby istna katorga.
Nie próbujcie też wjeżdżać do nieeksplorowanych “kanionów”! Powywracane drzewa, zarośla, podmokły teren, a nawet strumienie wypełniające dna takich nieprzebytych wąwozów bronią dostępu jak mogą. Orientacja w tym środowisku jest ekstremalnie trudna i nawet najlepsi spece od nawigacji będą mieli nie lada orzech do zgryzienia. Trzymając się ścieżek pofruwacie po naturalnych bandach (uwaga na wypłukane przez wodę kratery!) i spróbujecie ostrych, acz krótkich zjazdów, gdzie spokojnie można się rozpędzić do 60 km/h. Prawdziwe szaleństwo!
Długość polskiego wybrzeża oficjalnie mierzona jest od wschodu w kierunku zachodnim. Podobnie jak ma to miejsce przy ważniejszych drogach, również i tu, na całej rozciągłości naszej granicy lądowej znajdują się słupki kilometrowe (z pominięciem Półwyspu Helskiego). Bywa, że jedzie sobie człek polem, zbliża się do ściany lasu, aż tu nagle zasysa go czarna dziura. Spadek jest gwałtowny, niczym nie zapowiedziany. Lepiej mieć wtedy głowę na karku i mocne nerwy. Oczy mają z początku kłopot z akomodacją, bo w wąwozach panuje zazwyczaj półmrok. A tymczasem trzeba działać, wąski i kręty tunel przypomina jako żywo tor bobslejowy.
Na szczęście gleba jest zazwyczaj dość łaskawa (czyt.: miękka). Do rarytasów należą singletracki, które spotkać można niekiedy na ścianach odgradzających sąsiadujące ze sobą wąwozy. Przy takim ich zagęszczeniu nie jest to zjawisko rzadkie. Jadąc grzbietem takiej fantastycznej grzędy trzeba umiejętnie balansować, w przeciwnym razie nietrudno stoczyć się po stromej i wysokiej ścianie na samo dno zacienionego jaru.
Emocje, jakie niesie ze sobą eksploracja tego fascynującego miejsca, sprawia, że warto ponieść wszelkie trudy. Ciekawym przeżyciem jest nocna wizyta w “Piekiełku”. Dna przykrytych buczyną wąwozów przepełnia wówczas nieprzenikniony mrok. Sceneria staje się upiorna, jazda z dobrym oświetleniem dostarcza niezapomnianych wrażeń. Tylko nie wystraszcie się pohukiwania puszczyków - są raczej niegroźne, no chyba że ktoś jest myszą.
Przeszłość ukryta w chaszczach
Nie od dziś wiadomo, że najbardziej charakterystycznym obrazkiem, a także wizytówką Roztocza, są niezliczone wąwozy i jary. Z nimi najczęściej kojarzy się imię tej krainy. Ale to nie jedyne specyficzne dla tego obszaru elementy. Typowymi akcentami w tamtejszym krajobrazie są także malownicze cmentarze (najczęściej greckokatolickie), różnego rodzaju ruiny, zabytkowe cerkwie, a nawet potężne bunkry. Słowem - rozmaite antropogeniczne pamiątki, które popadły w zapomnienie.
Całe Roztocze jest nimi wręcz usiane, a szczególne ich bogactwo spotkamy we wschodniej, przygranicznej części. Większość śladów przeszłości zakryła dziś tryumfująca przyroda. Odszukanie wiąże się zazwyczaj z posiadaniem dobrej mapy i pewnego wyczucia - może nawet intuicji. Przyda się też pojazd, któremu nie straszne bezdroża i głębokie piachy. Ukryte w leśnej głuszy zabytkowe mogiły i całe cmentarze to temat nie tylko dla romantyków.

Czytaj dalej: 1

Nowy oddział BNP Paribas Banku w Łodzi

Nowy oddział BNP Paribas Banku w Łodzi

20111024, 0835

Już dziś otwarty zostanie nowy oddział BNP Paribas Banku w Łodzi. Placówka powstała już według koncepcji nowego modelu oddziału. Takich oddziałów bank zamierza otworzyć w Polsce jeszcze sześć do końca 2011 roku. Pierwszy oddział tego typu działa już w Warszawie od lipca br. przy ulicy Puławskiej. Kolejne zostały uruchomione w sierpniu w Poznaniu i w Rzeszowie.

W nowych oddziałach znajdują się stanowiska doradcze i doradczotransakcyjne, pokój obsługi klienta, bankomat, strefa 24 oraz – w zależności od oddziału – wpłatomat i wrzutnia nocna. Zarówno oddział w Łodzi, jak i kolejne placówki, które bank otworzy w tym roku, tworzone są według nowego standardu, obejmującego jednolitą kolorystykę, aranżację, wykończenie i funkcjonalność. – Nowa placówka BNP Paribas łączy w sobie funkcjonalność i nowoczesne rozwiązania stworzone z myślą zarówno o naszych klientach, jak i pracownikach. Wiemy, że klienci przywiązują dużą uwagę do wyglądu placówki; chcemy, aby czuli się w niej komfortowo – tłumaczy Dariusz Kacprzak, dyrektor nowego oddziału BNP Paribas Banku w Łodzi.

Od maja tego roku bank działa pod nową nazwą formalnoprawną BNP Paribas Bank Polska SA (wcześniej – Fortis Bank Polska. W ramach rebrandingu ujednolicone zostało już zewnętrzne oznakowanie wszystkich oddziałów banku w Polsce. Obecnie BNP Paribas Bank Polska posiada 220 oddziałów. W Łodzi ma 5 placówek i Centrum Obsługi Średnich i Dużych Przedsiębiorstw.

  • Kredyt hipoteczny porównanie
  • Kredyty online

    maja roku nastąpiło zamknięcie transakcji, w wyniku której Getin Holding nabył akcji spółki Allianz Bank Polska S.A. W związku z tym od czerwca roku Allianz Bank Polska S.A. oferuje swoje produkty i usługi jako Get Bank, a klienci Allianz Banku obsługiwani są w wyznaczonych oddziałach Getin Banku. Ich listę, a także dodatkowe informacje o zmianach w obsłudze klientów można znaleźć na stronie: Informacje dla Klientów Allianz Banku. W przypadku pytań lub wątpliwości klienci mogą skorzystać z infolinii banku.
    Przejżyj zestawienie:Kredyt mieszkaniowy

    Kryzys finsnsowy informacje

    Polacy zaciągają coraz mniej kredytów na samochody; rynek pożyczek na auta wyniósł w drugim kwartale 2011 roku prawie 1,2 mld zł.
    Drugi kwartał z rzędu zanotowaliśmy rok do roku spadek liczby i wartości kredytów na samochody. W okresie od 1 kwietnia do 30 czerwca br. banki, które odpowiedziały na ankietę Open Finance i Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, udzieliły prawie 27 tys. pożyczek na łączną wartość 1,19 mld złotych. To prawie 17 proc. mniej ilościowo i 7,5 proc. mniej wartościowo niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W pierwszym kwartale 2011 roku spadki wyniosły odpowiednio 7,7 i 4,1 proc. Łącznie w pierwszym półroczu 2011 roku udzielono 53,8 tys. kredytów na kwotę 2,2 mld zł.

    Kredyty na samochód - Jedną z przyczyn spadku liczby udzielonych kredytów jest zapewne działanie Komisji Nadzoru Finansowego, która wprowadza kolejne rekomendacje mające ograniczyć nadmierne udzielanie kredytów (zarówno hipotecznych jak i konsumpcyjnych). Ale przede wszystkim kurczenie się rynku kredytów samochodowych to efekt spadku liczby transakcji na rynku motoryzacyjnym – Polacy kupują w 2011 roku mniej aut niż w 2010.

    Open Finance

    Kryzys finsnsowy informacje

    Polacy zaciągają coraz mniej kredytów na samochody; rynek pożyczek na auta wyniósł w drugim kwartale 2011 roku prawie 1,2 mld zł.
    Drugi kwartał z rzędu zanotowaliśmy rok do roku spadek liczby i wartości kredytów na samochody. W okresie od 1 kwietnia do 30 czerwca br. banki, które odpowiedziały na ankietę Open Finance i Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, udzieliły prawie 27 tys. pożyczek na łączną wartość 1,19 mld złotych. To prawie 17 proc. mniej ilościowo i 7,5 proc. mniej wartościowo niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W pierwszym kwartale 2011 roku spadki wyniosły odpowiednio 7,7 i 4,1 proc. Łącznie w pierwszym półroczu 2011 roku udzielono 53,8 tys. kredytów na kwotę 2,2 mld zł.

    Kredyty na samochód - Jedną z przyczyn spadku liczby udzielonych kredytów jest zapewne działanie Komisji Nadzoru Finansowego, która wprowadza kolejne rekomendacje mające ograniczyć nadmierne udzielanie kredytów (zarówno hipotecznych jak i konsumpcyjnych). Ale przede wszystkim kurczenie się rynku kredytów samochodowych to efekt spadku liczby transakcji na rynku motoryzacyjnym – Polacy kupują w 2011 roku mniej aut niż w 2010.

    Open Finance

    Kredyty walutowe hipoteczne

    Według aktualnych danych, sprzedaż pożyczek mieszkaniowych w ostatnim roku była wyższa, aczkolwiek przeszło dwadzieścia trzy %. z udostępnionych pożyczek stanowiły kredyty z dopłatą.


    Jeżeli do zmiany projektu Rodzina na Swoim doda się nadchodzące spowolnienie ekonomiczne, większe żądania zakładane na pożyczkobiorców, zawirowania na światowych rynkach i coraz większe problemy naszych deweloperów, to wniosek jest wyraźny: ceny mieszkań powinny spadać. Kredyty, w tym również Rodzina na Swoim, były czynnikiem cenotwórczym – taki poziom rychło jakkolwiek nie wróci.


    Ostatni i najbardziej nie dający się przewidzieć element układanki to psychologia. Użytkownik myślący o zakupie lokalu ma pogmatwaną sytuację i oczekuje na łatwiejsze czasy. Z kolei dla sprzedającego zachowanie cen na uprzednich, znacznych poziomach będzie generowało koszty, bo chętnych do zakupu nie będzie wielu.


    Jeżeli w przyszłym roku zabraknie 1/4 rynku kredytów, a gospodarka faktycznie spowolni, rynek musi zareagować. Kończą się elementy zwyższające ceny do wartości oderwanych od rzeczywistości.

    najlepszy bank

    PKO SA

    Kompletna nazwa banku to Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski Spółka Akcyjna. Bank PKO BP to największy i najstarszy bank w Kraju. PKO ma ponad 1200 wydziałów i blisko 2000 agencji, zapewnia to ogromny komfort konsumentom, jacy nie muszą daleko szukać najbliższej placówki. Instytucja finansowa rozporządza bardzo rozbudowaną sieć bankomatów blisko 2100 maszyn czynnych całą dobę. Bank PKO bez ustanku się rozwija i poszerza swoja ofertę w 2002 roku zakupił Inteligo. Inteligo stało się specjalną jednostką w banku jakiej celem jest intensyfikacja bankowości internetowej, Inteligo oferuje konto osobiste i rachunek firmowy.
    Bank PKO BP jest liderem pod względem ilości prowadzonych rachunków dla konsumentów indywidualnych. Bank prowadzi najwięcej kont a także wydaje najwięcej kart płatniczych.

    Alior Bank

    Alior Bank jest na lokalnym rynku od relatywnie niedługiego czasu. Tymczasem od tego momentu zdążył multum namieszać w konkurencji.

    Alior Bank zajął miejsce w zestawieniu “Przyjazny Bank Newsweeka”
    w kategoriach “Najlepszy bank tradycyjny” i “Najlepszy bank internetowy”.

    Nowe konto osobiste w Alior Bank

    Główne parametry to:

    • * 0 za zapłaty ze wszystkich bankomatów w Kraju i na całym świecie
    • * zero zł za transfery internetowe
    • * zero zł za otwarcie i prowadzenie rachunku
    • * 5% w skali roku na lokacie nocnej, na jakiej każdej nocy zarabia połowa pieniędzy z rachunku
    • * możliwość skorzystania z limitu w koncie nawet do 100 tys. zł
    • * pewny dostęp do rachunku przez Internet lub telefon 24h na dobę

    Oczywiście z przeniesieniem nie powinno być ambarasów. Instytucja finansowa zapewnia, że po przekazaniu odpowiedniego, sygnowanego dokumentu, każde formalności załatwia. Kasuje stary rachunek, przelewa nasze pieniążki na nasze nowe konto, przekaże nasze zobowiązania stałe, zdefiniowanych odbiorców, zawiadomi ZUS, Urząd Skarbowy, pracodawcę, także każde towarzystwa, które wyznaczamy. Na domiar tego od ręki odbieramy nową kartę finansową, bo od razu móc korzystać z nowego rachunku.

    Najlepszy kredyt porownanie

    Dla wielu osób zakup nieruchomości możliwy jest jedynie z kredytem hipotecznym. Jednak na kredyt hipoteczny nie każdy może sobie pozwolić. Nawet…


    Dla wielu osób zakup nieruchomości możliwy jest jedynie z kredytem hipotecznym. Jednak na kredyt hipoteczny nie każdy może sobie pozwolić. Nawet jeśli może, to nie zawsze na taką kwotę jaga go interesuje. Z czym jest to związane? Jakie są warunki otrzymania kredytu hipotecznego? Oprócz tych podstawowych, które są wspólne dla każdej instytucji, każdy bank ma swoje dodatkowe. Warunki takie dotyczą nie tylko dokumentacji ale również liczenia zdolności kredytowej.

    Najważniejszym warunkiem otrzymania kredytu hipotecznego to praca i stałe zarobki. Każdy potencjalny kredytobiorca powinien być zatrudniony na etacie, na umowę o pracę na czas nieokreślony. W przeciwnym wypadku szanse na kredyt hipoteczny znacznie maleją. Jeśli prowadzisz własną działalność gospodarczą również możesz ubiegać się o kredyt, ale warunki otrzymania kredytu hipotecznego są znacznie bardziej restrykcyjne. Osoby planujące założenie firmy powinny powinny załatwić kredyt hipoteczny przed rezygnacją ze stałej pracy. Niestety osoby, będące właścicielami firmy są mniej wiarygodne niż pracownicy tych firm.

    Warunki otrzymania kredytu hipotecznego spełnia ten, kto odpowiednio dużo zarabia. Bank więc poprosi Cię o zaświadczenie o zarobkach. Dokument taki wystawia pracodawca. Nie tylko zaświadcza wysokość zarobków ale również fakt, że jesteś zatrudniony. Przyniesienie takiego dokumentu nie wystarcza, dodatkowo banki dzwonią do firm potwierdzając zatrudnienie klienta.

    Jeśli jesteś mężczyzną warunki otrzymania kredytu hipotecznego spełniasz, jeśli masz uregulowany stosunek do służby wojskowej. Bank sprawdzi Twoją historię w BIK-u lub innych rejestrach. Wzięte kredyty obniżają szansę na kredyt hipoteczny, niespłacone kredyty i pożyczki lub zaległości, praktycznie przekreślają Twoje zdolności kredytowe.
    Jeśli myślisz, że stare zaległości pożyczkowe się ukryją to się mylisz. Mechanizmy BIK działają tak skutecznie, że pozwolą wygrzebać bankom najbardziej skryte i czarne szczegóły Twojego życia.